|
Ekshumacja gen Sikorskiego |
| Drukuj |
|
Relacja Tomek Noskiewicz - Radio HeyNow We wtorek 25 listopada 2008 na Wawelu odbyła się ekshumacja tragicznie zmarłego pierwszego szefa rządu londyńskiego oraz naczelnego wodza sił zbrojnych po klęsce wrześniowej, generała Władysława Sikorskiego
Podczas wstępnych oględzin w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie odsłonięto głowę i tułów gen. Władysława Sikorskiego. Jego szczątki są nadal zmumifikowane, ale nastąpił ich znaczny rozkład. Generał był pochowany w podwójnej trumnie - metalowej, zamkniętej w drewnianej. Po otwarciu obu okazało się, że na dnie metalowej trumny znajdował się worek, którego poły częściowo przykrywały owinięte w wojskowy koc zwłoki premiera Sikorskiego.
 
Świadek ekshumacji Andrzej Dragoń, szef katowickiego IPN i świadek dzisiejszej ekshumacji ciała wyjętego z trumny gen. Władysława Sikorskiego, stwierdził, że nie widział w czaszce śladu po kuli. Dodał, że chodzi o część potyliczną czaszki. Jeśli taka opinia znajdzie się w wynikach sekcji wyklucza to jedną z hipotez - zabójstwo przez strzał w tył głowy . Odsłonięte szczątki miały bardzo ciemny kolor i na pierwszy rzut oka były bardzo wilgotne. Głowa generała był zwrócona w prawą stronę. Zachowały się pozostałości ubrania. Koc rozwinięto tylko w części ze względu na planowane później badania radiologiczne. Oględziny odbyły się w obecności prowadzących śledztwo prokuratorów katowickiego IPN. W badaniu szczątków bezpośrednio uczestniczyło kilkanaście osób z Zakładu Medycyny Sądowej, Instytutu Ekspertyz Sądowych i Zakładu Radiologii Collegium Medicum UJ. - Z informacji, jakie mieliśmy wcześniej wynikało, że zwłoki są zmumifikowane, suche. Natomiast to, co teraz widzimy, wskazuje na to, iż środowisko było dużo bardziej wilgotne niż wcześniej w Anglii. Postąpił dalej rozkład zwłok - powiedział dr Tomasz Konopka z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ. - Na razie wiemy tylko, że jest to ciało mężczyzny - zastrzegł. Naczelnik pionu śledczego IPN w Katowicach prok. Ewa Koj podkreśliła, że są to bardzo wstępne oględziny. - Na ich podstawie nie można ocenić rozmiaru obrażeń - zaznaczyła prok. Koj. Dodała, że zrobiono to m.in. po to, aby okazać szczątki rodzinie generała. Szczątki generała zobaczyły najpierw wnuczka jego siostry i córka pułkownika Andrzeja Mareckiego, który zginął razem z Sikorskim w katastrofie nad Gibraltarem. Potem do sali sekcyjnej wpuszczono także Tadeusza Szumowskiego, ambasadora RP w Dublinie, który w 1993 r. będąc zastępcą ambasadora w Wielkiej Brytanii, uczestniczył w ekshumacji szczątków generała w Newark oraz przedstawicieli wojska: gen. dyw. Edwarda Gruszkę, dowódcę 2 Korpusu Zmechanizowanego i gen. bryg. Andrzeja Knapa, dowódcę 6. Brygady Desantowo-Szturmowej. Wnuczka siostry gen. Sikorskiego, Ewa Wojtasik, powiedziała jedynie, że teraz czeka na wyniki badań. Teresa Ciesielska, córka płk Andrzeja Mareckiego podkreśliła, że chciała uczestniczyć w oględzinach, bo jej ojciec i gen. Sikorski zginęli razem. - To tak jak rodzina. Mój ojciec całe życie był związany z gen. Sikorskim - mówiła. Jak powiedział dziennikarzom ambasador Szumowski, kiedy przed 15 laty wyjęto generała z trumny, można było całkowicie rozłożyć koc, którym był on owinięty, a na ciele widać było białą bieliznę. - Teraz koc jest wilgotny i bardzo mocno zespolony z ciałem. To nadal jest mumia, a nie szkielet, ale w znacznie bardziej mokrym stanie - ocenił Szumowski. Wieczorem szczątki generała zostaną przewiezione do Zakładu Radiologii Collegium Medicum UJ, a w nocy w Zakładzie Medycyny Sądowej zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Specjaliści szukać będą śladów ewentualnych obrażeń i wyjaśniać mechanizm ich powstania, by określić przyczynę śmierci gen. Sikorskiego. Dokonane zostaną także oględziny odzieży. Twarz generała ma być odtworzona na podstawie tomografii komputerowej jego czaszki. Eksperci przeprowadzą identyfikację genetyczną i analizę toksykologiczną. Badania zakończą się do środy, ale na ich wyniki trzeba będzie poczekać od kilku do kilkunastu tygodni. |